Ala Hawrylewicz jest moją klasową koleżanką. Ale nie tylko. Razem spotykaliśmy się wcześniej na treningach piłkarskich w krzęcińskim klubie Klon Krzęcin pod okiem Pana Tomka Walusiaka. Ja gram tu nadal, ale Alicja przeszła do klubu Gavia Choszczno. Skierował ją tam Pan Tomek, a po przejściu testów koleżanka zakwalifikowała się do Choszczna.
Jest dzisiaj szczęśliwa i spełnia swoje marzenie. Gra w drużynie chłopięcej i nie ma z tym żadnego problemu. Nikt jej nie dokucza, sama Ala ma otwarte kontakty z chłopakami. Nie zabierają jej piłki na boisku, ponieważ na turniejach dziewczyna strzela dużo goli. Alicja najbardziej wspomina
mecz w Poznaniu, bo tam strzeliła bardzo ciekawe gole.
Dlaczego warto pisać o mojej koleżance? Ala uprawia przecież sport chłopięcy, a to zdarza się bardzo rzadko. Dodatkowo jest narażona na dowcipy z tego powodu, ale jej to nie przeszkadza. Ala nie zaniedbuje nauki, dlatego Rodzice chętnie wożą ją do Choszczna na treningi. Nie jest to łatwe dla nich, ponieważ dziewczyna ma treningi 4 razy w tygodniu. Dodatkowo każdy weekend gra albo mecze albo turnieje. Do tego dochodzą również zaplanowane obozy organizowane przez Gavię Choszczno.
Zdaniem klasowych kolegów i koleżanek na Alicji można polegać, ponieważ jest bardzo miła i chętnie pomaga innym. Sama Ala mówi, że chce i będzie dążyć do tego, aby piłka nożna była stale obecna w jej życiu. Jak będzie? To los pokaże. Tymczasem wspólnie z Rodzicami Ala myśli o szkole sportowej.
Jan Gorzynik, klasa IV